Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróżowanie po Włoszech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróżowanie po Włoszech. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Czas płynie

Wydaje mi się, że jestem tu już kilka miesięcy, a nie cztery tygodnie. Po drodze jeszcze dwa miejsca, ale to - chyba najbardziej udane - daje mi poczucie pewnego zadomowienia, co oczywiście nie przeszkadza mi tęsknić za moim domem. Jednym i drugim.
Tak wiele miejsc już zjeździłam, obejrzałam, do tak wielu zajrzałam, oswoiłam je i tak wiele jeszcze zostało. Lubię ten kraj, który daje mi sporo przyjemności, ale też czasem zawodzi. Lubię pewnie dlatego, że tu nie mieszkam na stałe. Lubię na chwilę i gdybym została tu całą wieczność, musiałabym się przyzwyczaić, a dopiero po tym uczuciu przyszłaby pewnie prawdziwa sympatia. 
Oprócz dużej ilości wypraw, wycieczek małych i większych, wkrada się już w moje życie zwyczajna codzienność - sprawy, które trzeba załatwić i którymi trzeba się zająć każdego dnia -to wszystko daje dość ugruntowane poczucie zapuszczenia niewielkich korzeni w miejsce, które się polubiło, ale nie zdąży się go pokochać. I w istniejących okolicznościach, mimo bardzo dużej subtelności naszych gospodarzy, nie można poczuć się tu jak u siebie. Przede wszystkim zważywszy na to, że mam swój ładny dom, ogród i mieszkam w pięknych okolicach. To powoduje, że miejscom, które odwiedzam na wakacjach stawiam dużą poprzeczkę. Swój kawałek ziemi daje mi poczucie integralności i niezależności, których nie mogę mieć tutaj. Ale mimo to, czuję się w tym kraju całkowicie bezpiecznie, swobodnie i naturalnie.


Niestety kręcą się tu cholerni myśliwi






Dość dużo jest wokół domów do remontu, który może im przywrócić piękny i wakacyjny wygląd





sobota, 5 października 2013

Słynna Cortona

Na pewno pamiętacie różnorakie serie, niekończących się książek o Toskanii - o życiu, jedzeniu, wynajmowaniu czy kupowaniu domów, o miłości w tej prowincji itp. Autorką jednej z nich jest Frances Mayes, która kupiła dom właśnie w Cortonie i napisała: "Pod słońcem Toskanii", "Codzienność w Toskanii", "Bella Toskania". Na podstawie pierwszej z tych książek nakręcono film. Dlatego mówi się, że mieszkańcy tego miasta powinni pisarce postawić pomnik. Cortona przez całe to zamieszanie dużo zyskała, ale też trochę straciła. Jak to bywa ze sławą - ma różne strony.
Pojechaliśmy tam wszyscy razem i pierwszy raz od długiego czasu spotkałam turystów - czyli sporo Anglików, Niemców, trochę Rosjan, Holendrów... Także pierwszy raz, będąc w Italii zmarzliśmy trochę - wybierając się tam nie pomyśleliśmy, że Cortona położona jest na sporej wysokości, więc było tam przynajmniej o kilka stopni mniej niż tu, gdzie mieszkamy.
Ładne miasto.




































Tego samego dnia, ale wcześniej, wzięłam dziewczyny do znanego nam już San Feliciano, by znowu zachwycić się Trasimeno.